sobota, 20 czerwca 2015

Więcej, więcej, WIĘCEJ KART! Arrrrrghhh!!!


W Duel of Champions gram już od dłuższego czasu, był nawet taki okres, że szpilałem dość ostro. Teraz już się uspokoiłem, choć staram się logować codziennie i zagrać jedną partyjkę. Można mnie nazwać "profesjonalnym każualem" ;)

Jestem świadomy tego, że w rankingach i turniejach nie osiągnę mistrzostwa, zawsze jestem do tyłu jeśli chodzi o mocne talie i aktualną metę. Wynika to nie tylko z faktu mojego dość rzadkiego grania, ale również z mojej filozofii podejścia do Duela. Postanowiłem, że skoro nie mogę być najlepszym graczem, to chociaż wyznaczę sobie swój cel: kolekcjonerstwo.

Mój plan jest prosty. Zebrać wszystkie dostępne w grze karty, we wszystkich wersjach. Banalne prawda? :) Niestety i do tego muszę podejść realistycznie. Ceny kart z Serii Dziedzictwa (od BS1 do Pięciu Wież) są tak zaporowe, że póki co skupiam się na bardziej przyziemnym celu, czyli zdobyciu wszystkich kart ze standardu (od BSII do, póki co, Czasu odnowy). A żeby jeszcze bardziej urealnić swoje szanse to zaczynam od zdobycia kart z Drugiego zestawu podstawowego.
Przy okazji zdobywając kolejne trofea. O właśnie trofea. To drugi z moich celów. Wiem, że zdobycie niektórych osiągnięć graniczy z cudem, ale wiele z nich wymaga w zasadzie tylko jednego: cierpliwości. Trofea nad którymi obecnie pracuję, a związane z kolekcjonowaniem to:







Mam również chrapkę na takie osiągnięcie:


Co znów będzie wymagało ogromnej ilości czasu. Na szczęście mnie się nie spieszy. A ponieważ jedynym realnym sposobem na zdobycie tego osiągnięcia jest liczenie na łut szczęścia i palenie kart w Piekielnej Otchłani, to przy okazji mogę zdobyć to:



Jak widać na poniższym obrazku, nie jestem nawet w połowie :)




A co mam na myśli mówiąc WSZYSTKIE karty? Idealna odpowiedź brzmi: Po cztery sztuki wszystkich kart ze wszystkich dodatków, we wszystkich odmianach. Mogę to łatwo pokazać na przykładzie Banshee:


Jak widać posiadam tą kartę w wersji zwykłej z  BSI BSII, wersję premium z BSI  oraz wersję alternatywną. Do pełni brakuje mi w zasadzie tylko karty premium z BSII. Co czyni tą kartę jedną z niewielu, które wypadałby posiadać w 5 egzemplarzach. Ale to również jest ideał. Ja zadowolę się choćby jedną sztuką danej karty w wersji zwykłej.

I o tym właśnie będzie ten blog. Będę tu katalogował moje mozolne postępy w zdobywaniu wirtualnych obrazków z gry, bo to nie ważne, że te karty są nieprawdziwe, ja po prostu muszę zbierać (dlatego nie gram w nic innego po necie - życia mi nie starczy)! Aż się całkiem znudzę. Albo Ubi zabiję tę markę :)

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz